<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>JAKUBRYBICKI.PL | Travel Photographer of The Year</title>
	<atom:link href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/tag/iceland/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jakubrybicki.pl</link>
	<description>FOTO TRAVEL &#38; STUFF</description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 Mar 2020 18:35:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2018/10/jakub_rybicki_logo-02-150x150.png</url>
	<title>JAKUBRYBICKI.PL | Travel Photographer of The Year</title>
	<link>http://www.jakubrybicki.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Puffinizacja Islandii</title>
		<link>http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/puffinizacja-islandi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=puffinizacja-islandi</link>
					<comments>http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/puffinizacja-islandi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kuba]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2017 17:32:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Islandia]]></category>
		<category><![CDATA[Odpowiedzialna turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[dron]]></category>
		<category><![CDATA[gulfoss]]></category>
		<category><![CDATA[iceland]]></category>
		<category><![CDATA[maskonur]]></category>
		<category><![CDATA[maskonury]]></category>
		<category><![CDATA[puffin]]></category>
		<category><![CDATA[puffiny]]></category>
		<category><![CDATA[skogafoss]]></category>
		<category><![CDATA[skogar]]></category>
		<category><![CDATA[wodospad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jakubrybicki.pl/?p=17717</guid>

					<description><![CDATA[Od kiedy wróciłem z Islandii, ludzie nieustannie pytają się, “czy rzeczywiście jest tam tak pięknie”? No jest. Gdyby nie było, radziłbym każdemu trzymać się od Islandii jak najdalej &#8211; i to nie ze względu na ryzyko wybuchu wulkanów, perfidną pogodę i ceny z kosmosu. Ale zanim zacznę narzekać &#8211; dowód, że naprawdę jest ładnie: Jestem przyzwyczajony, że obcowanie z naturą, przez duże i małe “n”, wyzwala w człowieku tylko dobre emocje. Zapach świeżo skoszonej trawy, macanie kory drzewa, leniwy papierosek...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Od kiedy wróciłem z Islandii, ludzie nieustannie pytają się, “czy rzeczywiście jest tam tak pięknie”? </strong></p>
<p><strong>No jest.</strong></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Gdyby nie było, radziłbym każdemu trzymać się od Islandii jak najdalej &#8211; i to nie ze względu na ryzyko wybuchu wulkanów, perfidną pogodę i ceny z kosmosu.</span></p>
<p>Ale zanim zacznę narzekać &#8211; dowód, że naprawdę jest ładnie:</p>
<p><iframe loading="lazy" title="Iceland by drone - Islandia z lotu ptaka" width="1060" height="596" src="https://www.youtube.com/embed/VJ7-EzgF5Ps?start=2&#038;feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jestem przyzwyczajony, że obcowanie z naturą, przez duże i małe “n”, wyzwala w człowieku tylko dobre emocje. Zapach świeżo skoszonej trawy, macanie kory drzewa, leniwy papierosek z widokiem na panoramę Tatr, przejażdżka rowerowa wzdłuż Warty, kąpiel pod wodospadem w Bośni, itd. Po każdej wycieczce w mniej lub bardziej epickie okoliczności przyrody cieszę się jak głupi, wracając z  naładowanymi akumulatorkami. Gotowy do stukania w komputer zamknięty w czterech ścianach z widokiem na poznańsko &#8211; łazarskich żuli. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Na Islandii krajobrazy i poszczególne miejsca są nieraz oszałamiająco spektakularne, odkryłem tu jednak w sobie brzydką cechę &#8211; egoizm. Chciałbym je mieć tylko dla siebie, ewentualnie dla dobrych ludzi przybyłych tu ze mną. Zniósłbym jeszcze parę postronnych osób, które zadały sobie trud  dotarcia w dany punkt, by cieszyć się pięknem stworzenia. Wszystkich, którzy wpadają na chwilę tylko po to, by odwrócić się tyłkiem do atrakcji i zrobić selfje na kiju najchętniej zrzuciłbym z klifu. Co prawda raz na jakiś czas sami spadają, ale zdecydowanie zbyt rzadko, by w istotny sposób wpłynąć na turystyczne statystyki. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">A to przecież nieładnie tak myśleć. Przecież każdy ma prawo do takiego zwiedzania, na jakie ma ochotę, a dla wszystkich innych turystów to ja jestem tym niepożądanym elementem &#8211; bo włażę w kadr, pokazuję język, puszczam zajączki zegarkiem. Na szczęście Islandczycy są po mojej stronie. A właściwie swojej. Gwałtowny boom turystyczny (przypominam &#8211; prawie 500% w ciągu ostatnich 7 lat) praktycznie zlikwidował bezrobocie, zakończył poważny kryzys ekonomiczny po załamaniu się gospodarki w 2008 roku (obecnie 33.9% PKB*) i znacząco podbudował ego wyspiarzy. Sęk w tym, że nim się zorientowali, turystów zrobiło się 7 razy więcej niż mieszkańców, do tego nagle 10% stałej populacji kraju zaczęli stanowić obcokrajowcy (na czele z Polakami, oczywiście &#8211; ponad 10 tysięcy). Co z tego wynika <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="http://www.jakubrybicki.pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/">pisałem </a></strong><strong><a href="http://www.jakubrybicki.pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/">ostatnio</a>,</strong></span> więc zaczęto się zastanawiać, czy i jak postawić tamę turystycznej rzece. A w stawianiu tam Islandczycy są ekspertami, zbudowali ich bardzo wiele na potrzeby hut aluminium &#8211; trzeciego najważniejszego sektora gospodarki.</span></p>
<p><img loading="lazy" class="wp-image-17699 size-large" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_4669-1024x683.jpg" alt="" width="1024" height="683" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_4669-1024x683.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_4669-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_4669-768x512.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_4669-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_4669.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Nie, to nie widok z mojego poznańskiego okna</p>
<h5></h5>
<h5><strong>Szatański plan rządu</strong></h5>
<p><span style="font-weight: 400;">Jak zjeść ciastko i mieć ciastko? Oto nad czym głowi się tutejszy rząd. Nie udało się wprowadzić “nature pass”, czyli ogólnej opłaty za wstęp do wszystkich atrakcji. Coraz więcej właścicieli danych cudów natury myśli więc nad wprowadzeniem swoich własnych myt. Bo trzeba wiedzieć, że na Islandii zdecydowana większość wodospadów, rzek, a nawet wulkanów ma swoich właścicieli. A przynajmniej ziemia, na której się znajdują/przez którą przepływają. Wszyscy “farmerzy” są potomkami wikingów, a akty własności liczą sobie czasem niemal tysiąc lat. Każdego kusi, żeby na tym trochę (a właściwie całkiem sporo) zarobić, ale równie święta jak prawo własności jest tradycja wolnego dostępu do natury dla wszystkich. Padły już jednak pierwsze bastiony &#8211; od jakiegoś czasu trzeba zapłacić za zajrzenie do krateru Kerith, a w tym roku za darmo nie zobaczymy już najpotężniejszego na Islandii wodospadu Dettifoss.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Udało się za to podnieść stawkę VAT na usługi turystyczne z 11 do 22,5% (od lipca 2018), więc o tyle powinny zdrożeć hostele i wszelkie wycieczki. Planem, o którym przebąkuje się po kątach jest podatek wjazdowy, coś w rodzaju drogiej wizy dla każdego turysty. Miejscowi zarzekali się, że ma być on wprowadzony od 2019 roku, ale w anglojęzycznym internecie nie znalazłem potwierdzenia tych informacji (może ktoś ma lepsze źródła?). Jeżeli nawet spowodowałoby to spadek liczby odwiedzających (co wątpliwe, biorąc pod uwagę, że jeszcze w 2014 roku spodziewano się osiągnąć 1,5 mln turystów do roku 2020, a plan został wykonany z nadwyżką już w 2016), to zrekompensują go wpływy z myta, trafiające w dodatku bezpośrednio do budżetu, czyli tak, jak rządzące tygryski lubią najbardziej.</span></p>
<p><img loading="lazy" class="size-large wp-image-17741 aligncenter" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1204-3-1024x683.jpg" alt="" width="1024" height="683" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1204-3-1024x683.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1204-3-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1204-3-768x512.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1204-3-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1204-3.jpg 1620w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h5><strong>Światowy spisek</strong></h5>
<p><span style="font-weight: 400;">Skąd wzięła się ta nagła popularność “wyspy lodu i ognia”? Sami Islandczycy uważają, że to zasługa wulkanu <a href="https://www.youtube.com/watch?v=7hhziJTtMiE" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Eyjafjallajökull</strong></span></a></span><span style="font-weight: 400;">, który w 2010 roku sparaliżował ruch lotniczy w Europie i sprawił, że Islandia na parę tygodni zagościła we wszystkich światowych mediach (na mniejszą skalę zdarzyło się to w 2008 roku przy okazji kryzysu bankowego,. T</span><span style="font-weight: 400;">o jednak bardziej skomplikowane niż dymiąca dziura w ziemi, dlatego nie przyciągnęło aż takiej uwagi masowej publiki). Pamiętacie? To przez wulkaniczny pył nad Europą prawie żaden ze światowych przywódców nie przyleciał na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Druga przyczyna to <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="https://www.youtube.com/watch?v=uuVRwDBiKws" target="_blank" rel="noopener noreferrer">arabska </a><a href="https://www.youtube.com/watch?v=uuVRwDBiKws" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wiosna</a></strong></span></span><span style="font-weight: 400;">, która zupełnie przypadkowo również wybuchła w 2010 (Przypadek? A może diaboliczna zagrywka islandzkich agencji PR? Nigdy się tego nie dowiemy). Generalny wzrost zagrożenia w takich turystycznych rajach jak Tunezja, Egipt czy Turcja sprawił, że turyści zaczęli się rozglądać za bardziej bezpiecznymi destynacjami, gdzie krzywdę mogą co najwyżej zrobić sobie sami. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Po trzecie, choć trudno powiedzieć czy to przyczyna, czy skutek boomu, Islandia (a raczej jej krajobrazy) została ukochana przez Hollywood. Ciekawy spis filmów z islandzkimi momentami znajdziecie <span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="https://guidetoiceland.is/pl/historia-i-kultura/filmy-krecone-na-islandii" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>,</strong></span> </span><span style="font-weight: 400;"> choć brakuje w nim sceny otwierającej <a href="https://www.youtube.com/watch?v=ZHpJr7_5Mjg" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Prometeusza </strong></span></a></span><span style="font-weight: 400;"> oraz głupiej, acz widowiskowej sceny na jeziorze </span>Mývatn<span style="font-weight: 400;"> z <a href="https://www.youtube.com/watch?v=FE4yzH68dLs" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Szybkich i Wściekłych 8</strong></span></a>.</span><span style="font-weight: 400;"> Jest za to chyba <a href="https://www.youtube.com/watch?v=GbAiYjovbBM" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span style="text-decoration: underline;"><strong>najbardziej idiotyczny pościg</strong></span></a> z serii filmów o Bondzie.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"> </span><span style="font-weight: 400;">No dobrze. </span></p>
<h5><strong>Co to jest puffinizacja? </strong></h5>
<p><span style="font-weight: 400;">Puffiny, zwane po polsku maskonurami, to urocze, kolorowe ptaszki występujące masowo na wybrzeżach krajów północy, które stały się symbolem Islandii. Są naprawdę przepiękne, eleganckie i pocieszne zarazem. Czołgałem się przez 10 minut do parki w zalotach, tylko po to by parę minut później trafić na skałę, gdzie dziesiątki puffinów robiły to samo, tylko że na wyciągnięcie ręki. Puffiny występują na klifach i talerzach, marynowane lub wędzone. Ponoć nie smakują jak kurczak, ale jak ryba. Dziwne. Nie miałem okazji spróbować, bo jako typowy Polak żywiłem się konserwami turystycznymi. Dorobiłem do tego ideologię, że nieładnie zjadać ptaszka, który jest w poważnych tarapatach. I to nie ze względu na niepohamowane obżarstwo Islandczyków (mimo, że otyłość jest tu poważnym problemem) ani nadmiar zboczonych ornitologów chcących podglądać ptasie sceny intymne. Problemem jest przede wszystkim zmiana klimatu, która powoduje zaburzenia ekosystemu. Prasa donosi, że w tym roku na wyspach Vestmannaeyjar (największej na świecie kolonii maskonurów) z powodu braku pożywienia zmarło 83% młodych puffinków.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Ale puffinizacja z maskonurami ma wspólną tylko nazwę. Chodzi tu o zmianę. Zmianę wyglądu Reykjaviku, gdzie miejsce starych sklepów i zakładów fryzjerskich zajęły przybytki z suwenirami. Centrum stolicy zamieniło się w jeden wielki pasaż z pluszowymi, maskonurzymi maskotkami. Przyznam, że kusiła mnie czapka w kształcie wesołego ptaszyska, ale cena skutecznie ostudziła mój zapał.  Na wsi połowa farm to dziś pensjonaty Airbnb. Nawet stacje benzynowe obok benzyny, olejów i wszystkich tych samochodowych przyborów mają w obowiązkowej ofercie gadżety z puffinami! </span></p>
<p><img loading="lazy" class="size-large wp-image-17697 aligncenter" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3104-1024x684.jpg" alt="" width="1024" height="684" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3104-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3104-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3104-768x513.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3104-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3104.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Ważniejsza jest jednak zmiana <span style="font-weight: 400;">postrzegania kraju przez obcokrajowców. Islandczycy chcieliby być postrzegani jako dumni potomkowie Wikingów, nordycki kraj sukcesu, wylęgarnia światowej klasy artystów. Tymczasem coraz częściej zapominamy o Islandczykach, koncentrując się na Islandii. Na wodospadach, mchu, wulkanach, słodkich puffinkach, wichrach, a nawet waleniach w okolicznym oceanie. O ludziach nie myślimy, bo i ich za wiele nie spotykamy. Amerykanów, Chińczyków, Polaków, Francuzów &#8211; owszem. Islandczyków jest jak na lekarstwo, więc przyjmujemy za pewnik to co można usłyszeć tu i ówdzie: że wierzą w trolle i elfy, że późno wychodzą na imprezy, a wszystkie co do jednej wyglądają jak w filmie <em>101 Reykjavik, </em>że są mile usposobieni, ale posadzili za kratki swoich banksterów, więc sprawiedliwi. Jak wikingowie. Ładnie śpiewali na mundialu i pewnie dlatego doszli do ćwierćfinałów, co też było urocze. Taki mały kraj, a tak żwawo sobie poczyna, no no. Islandczycy tak się ucieszyli po wygranym meczu z Anglią, że po 9 miesiącach porodówki zanotowały znaczący wzrost urodzin (w tutejszych warunkach to będzie kilkadziesiąt sztuk). I jeszcze Björk.</span></p>
<p>Zadowalamy się kliszami, nie próbując głębiej wniknąć w islandzką duszę. Nie pochylamy się nad problemami młodych ludzi, których nie stać na kupno mieszkania mimo developerskiej ofensywy w Reykjaviku. Kto żyw, wynajmuje lokale przez airbnb, a turyści rezerwują je z przynajmniej półrocznym wyprzedzeniem. Mieszkanie to żyła złota, ale ceny poszybowały tak wysoko (podobnie jak islandzka korona), że mało kogo na nie stać. Duże zyski z turystyki nie są dzielone równo i jeśli jesteś prostym wyrobnikiem w turbiznesie, albo na początku zawodowej drogi, to o zarobkach pozwalających myślec o stabilizacji możesz zapomnieć. Ale komu chciałoby się wnikać w islandzkie problemy. Zresztą, co to za problemy w porównaniu z naszymi?</p>
<p>Jeśli nie masz ochoty wnikać w rozterki miejscowych (w końcu przyjechałeś wypocząć!) to dobrze, nie ma w tym nic złego. Pamiętaj tylko, że siedzisz w pułapce infantylnego, puffinowego raju. W pluszowej klatce.</p>
<p>Masz coś ciekawego do dodania? Chętnie posłucham. Jeśli jesteś wkurzony/a, bo tekst miał być o czymś zupełnie innym, to też możesz się wyżyć w komentarzu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.1.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Dla dociekliwych &#8211; <a href="https://www.ferdamalastofa.is/static/files/ferdamalastofa/Frettamyndir/2016/juni/tourism_-in_iceland_in_figures_may2016.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span style="text-decoration: underline;"><strong>link</strong></span></a> do raportu o stanie turystyki (Maj 2016). Dużo ciekawych i nieciekawych wykresów, z których dowiemy się np. że w kwietniu jest o 60% mniej turystów niż w lipcu i sierpniu. </span></p>
<p>Taki ładny wykres oferuje nam wikipedia. Wygląda nieźle, prawda? Jeżeli sprawdzić źródło, to okaże się, że pochodzi z roku 2015, kiedy turystów było &#8222;raptem&#8221; 1,26 mln, czyli o cały milion mniej niż spodziewają się w 2017. Wyobraźmy sobie zatem tą krzywą uaktualnioną do stanu obecnego.</p>
<div id="attachment_17758" style="width: 522px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Tourism_in_Iceland"><img aria-describedby="caption-attachment-17758" loading="lazy" class="wp-image-17758 size-full" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/Number_of_tourists_in_Iceland_and_population.svg_.png" alt="" width="512" height="586" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/Number_of_tourists_in_Iceland_and_population.svg_.png 512w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/Number_of_tourists_in_Iceland_and_population.svg_-262x300.png 262w" sizes="(max-width: 512px) 100vw, 512px" /></a><p id="caption-attachment-17758" class="wp-caption-text">By Borvan53, number of tourists from the Icelandic Tourist board data, population from Statistics Iceland (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons</p></div>
<hr />
<p>*Wikipedia podaje dla odmiany 5% PKB, co wydaje się zupełnie niemożliwą liczbą. Powyższe dane zaczerpnąłem z <a href="https://www.wttc.org/-/media/files/reports/economic-impact-research/countries-2017/iceland2017.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">raportu World Travel and Tourism Council</a>, który mówi o 7% bezpośredniego wkładu do PKB w 2016 i przewidywanych 8% w 2017, natomiast całościowy wkład turystyki i podróży w gospodarkę (również pośrednio) to właśnie te oszałamiające 33,9%.</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" id="wp_rp_first"><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Powiązane wpisy</h3><ul class="related_post wp_rp"><li data-position="0" data-poid="in-17683" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1497-1024x684-1-150x150.jpg" alt="Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/" class="wp_rp_title">Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?</a></li><li data-position="1" data-poid="in-17201" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_8368-150x150.jpg" alt="Greenland Ice Trip" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/" class="wp_rp_title">Greenland Ice Trip</a></li><li data-position="2" data-poid="in-17250" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/zdobyc-niezdobyte-czyli-historia-niespelnionego-marzenia/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/01/DSC_4469-150x150.jpg" alt="Zdobyć niezdobyte, czyli historia niespełnionego marzenia" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/zdobyc-niezdobyte-czyli-historia-niespelnionego-marzenia/" class="wp_rp_title">Zdobyć niezdobyte, czyli historia niespełnionego marzenia</a></li><li data-position="3" data-poid="in-16902" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/bija-sie/s-t-a-l-k-e-r-w-kijowie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2013/10/DSC_8026-150x150.jpg" alt="S.T.A.L.K.E.R. w Kijowie" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/bija-sie/s-t-a-l-k-e-r-w-kijowie/" class="wp_rp_title">S.T.A.L.K.E.R. w Kijowie</a></li></ul></div></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/puffinizacja-islandi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?</title>
		<link>http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach</link>
					<comments>http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kuba]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Jun 2017 08:36:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Odpowiedzialna turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[bond]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[iceland]]></category>
		<category><![CDATA[Islandia]]></category>
		<category><![CDATA[jakub]]></category>
		<category><![CDATA[justion bieber]]></category>
		<category><![CDATA[kate moss]]></category>
		<category><![CDATA[kupa]]></category>
		<category><![CDATA[mech]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[rybicki]]></category>
		<category><![CDATA[spanie]]></category>
		<category><![CDATA[turysci]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jakubrybicki.pl/?p=17683</guid>

					<description><![CDATA[&#160;W roku 2016 hitem islandzkich sklepów była tabliczka z napisem “zakaz srania”. No shit. Jeżdżąc po Islandii spotykaliśmy więcej takich tabliczek. “no camping”, “no trespassing”, “no overnight stay”, “no drones”, a przy niektórych źródłach “no bathing”. Zakaz na zakazie, a przecież to miała być kraina wolności. W 2010 roku Islandię odwiedziło 488 tys. turystów. W 2016 już 1,73 mln, a w 2017 spodziewają się 2,3 mln. Słaby jestem z matematyki, ale procentowo to wzrost jakieś 500% w ciągu 7 lat....]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-drop-cap"><b>&nbsp;W roku 2016 hitem islandzkich sklepów była tabliczka z napisem “zakaz srania”. No shit.</b></p>



<p><span style="font-weight: 400;">Jeżdżąc po Islandii spotykaliśmy więcej takich tabliczek. “no camping”, “no trespassing”, “no overnight stay”, “no drones”, a przy niektórych źródłach “no bathing”. Zakaz na zakazie, a przecież to miała być kraina wolności. </span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">W 2010 roku Islandię odwiedziło 488 tys. turystów. W 2016 już 1,73 mln, a w 2017 spodziewają się 2,3 mln. Słaby jestem z matematyki, ale procentowo to wzrost jakieś 500% w ciągu 7 lat. Doszło do tego, że na jednego Islandczyka przypada prawie siedmiu turystów, gdyż rodowitych mieszkańców jest mniej więcej tyle, co mieszkańców Białegostoku. To musi wkurwiać.</span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">Czytając islandzkie gazety i blogi (oczywiście anglojęzyczne), pierwsze co rzuca się w oczy, to narzekanie na niewychowanych przybyszów. Znany pisarz żali się, że nie może posiedzieć w swojej ulubionej kawiarni, bo wszystkie stoliki są zajęte przez tłum rozentuzjazmowanych gości z Europy. Pół biedy, jeśli z Europy lub Stanów, dużo bardziej uciążliwi są Chińczycy i pomału odkrywający wyspę Hindusi. Wszyscy poubierani, jakby szli zdobywać Mt. Everest, choć to centrum Reykjaviku &#8211; irytuje się jakaś Helga, czy Hekla, która uważa, że jest to jednak bądź co bądź stolica i jakoś wyglądać wypada. Z dziesiątków rozmów w hostelach, stacjach benzynowych, informacjach turystycznych i na szlakach oraz prasy i internetu zebrałem</span><b> top 10*</b><b> rzeczy, których nienawidzą miejscowi.</b><span style="font-weight: 400;"> Bądźmy mili i nie wkurzajmy ich jeszcze bardziej. To w końcu potomkowie wikingów. Jak się wkurzą dokopią nam jak Anglii na mistrzostwach Europy. </span></p>



<p><b>Turyści nie umieją jeździć</b><span style="font-weight: 400;">, szczególnie po drogach offroadowych, czyli znakomitej większości poza tz. ringiem dookoła wyspy. Jeżdżą za szybko (trudno się pogodzić z ograniczeniem do 90 km/h), zwłaszcza gdy masz świadomość, że w kraju jest pewnie kilkanaście patroli drogówki, z czego większość w Reykjaviku. A potem masz babo placek &#8211; auta są zwiewane z drogi, potrącają owce, o zwykłych stłuczkach nie wspominając. ZAKAZ POTRĄCANIA OWIEC! W zimie dodatkowym problemem jest zorza polarna. Normalny Islandczyk poświęca jej mniej więcej tyle uwagi, co my gwiazdom, ale turysta jest gotów “gonić ją” przez setki kilometrów. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby przy okazji patrzył na drogę, a nie w niebo. Tak więc islandzka policja oficjalnie ostrzega przed zorzami, które powodują wypadki. A raczej idiotami, którzy nie potrafią zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, żeby podziwiać to naprawdę niezwykłe zjawisko. DON’T WATCH AURORA AND DRIVE! (jakoś tak lepiej brzmi po angielsku)</span></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" width="1024" height="684" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2056-1024x684.jpg" alt="" class="wp-image-17694" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2056-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2056-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2056-768x513.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2056-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2056.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p><span style="font-weight: 400;"></span></p>



<p><b>Turyści mają potrzeby fizjologiczne</b><span style="font-weight: 400;">. To akurat Islandczycy są w stanie zrozumieć, ale rząd chyba nie bardzo, bo liczba toalet nie nadąża choćby w ułamku procenta za wzrostem liczby defekujących “na przyrodzie”. Fakt, że tojtoje nie prezentują się za dobrze w epickim krajobrazie, ale chyba lepsze to, niż obsrany mech i fruwający po okolicy brązowy papier. Zakopać tego się nie da, zresztą, nawet jakby się dało, to zniszczyłbyś święty mech. ZAKAZ SRANIA NA WOLNYM POWIETRZU!</span></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" width="1024" height="684" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3700-1024x684.jpg" alt="" class="wp-image-17698" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3700-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3700-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3700-768x513.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3700-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_3700.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p><b>Turyści nie szanują świętego mchu</b><span style="font-weight: 400;">. Na Islandii nie ma za wiele drzew, dlatego miejscowi muszą zadowolić się mchem, który z braku bardziej imponujących roślin jest traktowany z nabożną niemal czcią. Jedną z pierwszych strasznych historii, jaką opowiedziała nam pani w informacji turystycznej w Rejkiawiku, była ta o kretynach, <strong><a href="http://icelandreview.com/news/2015/07/30/tourists-destroy-sensitive-moss-tent-insulation">którzy wymościli sobie namioty mchem.</a></strong>&nbsp;Żeby było miękko i wygodnie. Wzbudziło to zrozumiałe oburzenie w całym kraju, a winowajcy ponieśli dotkliwe kary finansowe. Mech rośnie długo, ginie szybko. “Takiego mchu, jak u nas, to nie ma, panie, nigdzie na świecie!” W sumie to nawet racja, mech prezentuje się tu wyjątkowo spektakularnie, ale jest bardzo delikatny i podatny na zniszczenia. Dodatkowo zapobiega erozji gleby i zapewnia miłą oku zieleń, która jest na wagę złota w miejscami mocno postapokaliptycznym krajobrazie. ZAKAZ CHODZENIA PO MCHU! Inna historia? Proszę bardzo. Jakiś eko-mądrala wyczytał, że jeśli nie ma jak zakopać kupy i papieru, to niech je lepiej spali. Nie przewidział biedactwo, że suchy mech jest łatwopalny. Na nieszczęście dla rodzaju ludzkiego winowajca przeżył, musi jednak odpowiedzieć za spalenie kilku hektarów świętego mchu. Palenie kupą świetnie sprawdza się na stepach Azji, ale i to lepiej robić z głową… NAKAZ MYŚLENIA! Islandczycy cenią sobie też trawę, jako że nie ma jej za wiele, wszędzie przecież rośnie ten mech. Parę dni temu otoczono płotem teren pod wodo</span><span style="font-weight: 400;">spadem Skógafoss, bo turyści zadeptali tam wszystko, co zielone.</span><span style="font-weight: 400;"><br></span><span style="font-weight: 400;">Fun fact: Supermodelka Kate Moss to tak naprawdę Kasia Mech… Nie dotarłem jednak do źródeł, które wskazywałyby na jakąś szczególną estymę, jaką mieliby ją darzyć potomkowie Wikingów. Wiadomo za to, kogo nie szanują: Justina Biebera, na którego teledysku “<span style="text-decoration: underline;"><strong><a href="https://www.youtube.com/watch?time_continue=78&amp;v=nBtDsQ4fhXY" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Cold</a> <a href="https://www.youtube.com/watch?time_continue=78&amp;v=nBtDsQ4fhXY" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Water</a></strong></span>” </span><span style="font-weight: 400;">nie tylko depczą, ale nawet skaczą po św. mchu! Nigdy gówniarza nie lubiłem, a w teledysku nie pokazują cycków, co już zupełnie go dyskredytuje. Lepiej obejrzyjcie sobie <a href="https://www.youtube.com/watch?v=ZM80F_J-QHE&amp;index=10&amp;list=RDYGn1pJIpZw8" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span style="text-decoration: underline;"><strong>Bjork</strong></span></a>, która ładnie tłumaczy skomplikowaną strukturę tektoniczną swojej rodzinnej wyspy.&nbsp;</span></p>



<p><b>Turyści dokarmiają łabędzie</b><span style="font-weight: 400;"> na jeziorku koło ratusza, ale świeży chlebek przyciąga też mewy, które potem podbierają jajka kaczkom. ZAKAZ DOKARMIANIA PTAKÓW!</span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli nie mewy, to może konie? Też niedobrze. Turyści dają im byle co, a potem zwierzęta mają problemy gastryczne. I jeszcze dronami straszą. ZAKAZ TYKANIA KONI!</span></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" width="1024" height="684" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2043-1024x684.jpg" alt="" class="wp-image-17693" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2043-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2043-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2043-768x513.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2043-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2043.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p><span style="font-weight: 400;"></span></p>



<p><b>Turyści wrzucają rzeczy do gejzerów. </b><span style="font-weight: 400;">Pół biedy jeśli są to monety “na szczęście”. Islandczycy uważają to za zwykłe śmiecenie i proponują oddanie tych pieniędzy potrzebu</span><span style="font-weight: 400;">jącym. Gorzej, jak kto wrzuci tam mydło, czy inną substancję pieniącą. najgorsi są artyści, tacy jak np. Marco Evaristti, który wrzucają do gejzerów kolorową farbę. Zdjęcia wyszły świetne, a Marco szybko ulotnił się z wyspy, uniknąwszy wysokiego mandatu. ZAKAZ ŚMIECENIA!</span></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" width="1024" height="684" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2062-1024x684.jpg" alt="" class="wp-image-17695" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2062-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2062-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2062-768x513.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2062-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2062.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p><b>Turyści śpią gdzie popadnie. </b><span style="font-weight: 400;">Nie chodzi nawet o łamany zakaz rozbijania namiotów, spania w kamperach pod znakami “no overnight stay”, czy bezczeszczenia św. mchu. Sprawa jest poważna. Do niedawna wszystkie kościoły na wyspie (a jest ich ponad 350) były zawsze otwarte. Not anymore, my friend. Ładny, czysty domek z wieżyczką aż się przecież prosi, żeby urządzić sobie w nim legowisko, więc kościoły zamknięto. Wyobraźnia turysty nie zna jednak granic. Ostatnim hitem była pani (z Holandii), która postanowiła założyć base camp w wiejskiej bibliotece. Bibliotekarka przyłapała ją w trakcie gotowania klusek na kuchence turystycznej między książkami. EEE… ZAKAZ GOTOWANIA POSIŁKÓW W BIBLIOTECE?</span></p>



<p><strong>Turyści chodzą stadami&nbsp;</strong>i nie można się już cieszyć w spokoju pięknem przyrody. Oglądanie nawet najbardziej spektakularnego wodospadu w tłumie innych osób nie daje nawet ułamka tej radości, gdy masz poczucie, że masz go tylko dla siebie. Jeśli ten tłum dodatkowo zajmuje się głównie&nbsp;robieniem atrakcyjnych selfie na epickim tle, nie poświęcając temu tłu za wiele uwagi, to&nbsp;masz ochotę po prostu stamtąd uciec. I tą strategię niestety wybierają najczęściej miejscowi, z żalem mówiąc, że &#8222;stracili&#8221; swoje ukochane miejsca z dzieciństwa.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" width="1024" height="684" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_5244-2-1024x684.jpg" alt="" class="wp-image-17707" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_5244-2-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_5244-2-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_5244-2-768x513.jpg 768w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_5244-2-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_5244-2.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure></div>



<p><b>Turyści dają napiwki. </b><span style="font-weight: 400;">Hmm, no dobrze, to może nie doprowadza miejscowych do białej gorączki ale powoduje konfuzję, jako że jeszcze parę lat temu nie znano tu tego zwyczaju. Co teraz? Skoro obcy dają, to ja też mam dać napiwek za i tak skandalicznie drogi posiłek? Czemu wprowadzają tu swoje zwyczaje? Dziś napiwki, jutro meczety! Kelnerzy się nie skarżą. UWAGA! BRAK ZAKAZU!</span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">Wreszcie, last but not least</span><b>, turyści niepotrzebnie giną. </b><span style="font-weight: 400;">Niby takiego nie szkoda, w końcu przyjadą następni, ale Islandczycy nie zatracili jeszcze miłości do bliźniego i ciągle starają się ratować te zastępy półgłówków, którzy narażają swoje i nie tylko swoje życie. Nie chodzi już nawet o klasyczne “wchodzenie w klapkach na Rysy”, choć podczas trekkingu do Thorsmork widziałem kilkoro Amerykanów z małą wyobraźnią, którzy dzielnie przedzierali się w półmetrowym śniegu w adidasach. Turyści są zmywani przez zdradzieckie fale, zwłaszcza na hiperpopularnej i ponoć bardzo pięknej*</span><span style="font-weight: 400;"> plaży Reynisfjara koło Vik. Dostają poparzeń w gorących źródłach, choć przecież stoją tam tabliczki z ostrzeżeniami “Uwaga, gorące!”, jak na kubkach w McDonaldzie (czekam aż jakiś cwaniak pozwie gejzer). Spadają z klifów, bo przechodzą za barierki. Są zwiewani z drogi, która jest zamknięta z uwagi na silny wiatr. Skaczą po krach w lagunie </span><span style="font-weight: 400;">Jökulsárlón, a potem dziwią się, gdy silny prąd zniesie ich na otwarty ocean. Trują się wyziewami z wulkanów. Wpadają do szczelin na lodowcu. Lista jest długa i ogranicza ją tylko wyobraźnia, pardon, brak wyobraźni turystów. ZAKAZ SKAKANIA PO KRACH, SPRAWDZANIA SIŁY FAL, PRZECHODZENIA PRZEZ BARIERKI, ECH&#8230;</span></p>



<p><span style="font-weight: 400;">No to śmiało, uczymy się! Islandczycy przygotowali dla nas, głupich turystów, “akademię podróżowania”. Obejrzyjcie sobie, warto. Wybrałem filmik z panią, bo na innych są grubi panowie. I choć mówią mądre rzeczy, to umówmy się &#8211; Islandczycy też muszą zrozumieć parę prawd o współczesnym świecie.</span></p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" width="1060" height="596" src="https://www.youtube.com/embed/wvPxkd1rtb8?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p><span style="font-weight: 400;"><br>Dziś było na wesoło, choć te i inne wydarzenia sprawiły, że Islandczycy wprowadzą zapewne wkrótce wysoki podatek turystyczny, co może powstrzyma to szaleństwo. Ciąg dalszy historii ciemniejszej twarzy islandzkiego boomu turystycznego (coraz częściej nazywanego “bańką”)&nbsp;<a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/puffinizacja-islandii/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">TUTAJ</a>. I zdjęcia też będą. Kiedyś.</span></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<ul><li>Wyszło top 9, ale 10 się lepiej sprzedaje</li></ul>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Powiązane wpisy</h3><ul class="related_post wp_rp"><li data-position="0" data-poid="in-17767" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rosja/17767/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2013/10/DSC_95611-150x150.jpg" alt="Zimowy Bajkał na rowerze" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rosja/17767/" class="wp_rp_title">Zimowy Bajkał na rowerze</a></li><li data-position="1" data-poid="in-16680" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/nocleg-na-polu-minowym/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2013/10/AFGAN-875-of-916-3-150x150.jpg" alt="Nocleg na polu minowym" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/nocleg-na-polu-minowym/" class="wp_rp_title">Nocleg na polu minowym</a></li><li data-position="2" data-poid="in-19376" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rower/odmienne-stany/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2020/01/wstepniak3-150x150.jpg" alt="Odmienne Stany" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rower/odmienne-stany/" class="wp_rp_title">Odmienne Stany</a></li><li data-position="3" data-poid="in-17717" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/puffinizacja-islandi/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_2503-3-150x150.jpg" alt="Puffinizacja Islandii" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/puffinizacja-islandi/" class="wp_rp_title">Puffinizacja Islandii</a></li></ul></div></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
