<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>JAKUBRYBICKI.PL | Travel Photographer of The Year</title>
	<atom:link href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/tag/film/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jakubrybicki.pl</link>
	<description>FOTO TRAVEL &#38; STUFF</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Nov 2017 10:49:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2018/10/jakub_rybicki_logo-02-150x150.png</url>
	<title>JAKUBRYBICKI.PL | Travel Photographer of The Year</title>
	<link>http://www.jakubrybicki.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Greenland Ice Trip</title>
		<link>http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=greenland-ice-trip</link>
					<comments>http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kuba]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2017 11:59:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Góry]]></category>
		<category><![CDATA[Rower]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[bajkał]]></category>
		<category><![CDATA[bicycle]]></category>
		<category><![CDATA[cycling]]></category>
		<category><![CDATA[dron]]></category>
		<category><![CDATA[fatbajk]]></category>
		<category><![CDATA[fatbike]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[globalne]]></category>
		<category><![CDATA[Greenland]]></category>
		<category><![CDATA[grenlandia]]></category>
		<category><![CDATA[ice]]></category>
		<category><![CDATA[klimatu]]></category>
		<category><![CDATA[lód]]></category>
		<category><![CDATA[mróz]]></category>
		<category><![CDATA[ocieplenie]]></category>
		<category><![CDATA[pawel]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerowa]]></category>
		<category><![CDATA[rowery]]></category>
		<category><![CDATA[rybicki]]></category>
		<category><![CDATA[syberia]]></category>
		<category><![CDATA[trip]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[wicher]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jakubrybicki.pl/?p=17201</guid>

					<description><![CDATA[Lubię zimę. Lubię też jazdę rowerem. Kto powiedział, że jedynymi słusznymi sportami zimowym są narty czy snowboard? Razem z moim przyjacielem Wichrem jeździliśmy już po ciepłych krajach i było nam za gorąco, dlatego w 2013 roku postanowiliśmy przejechać się zimą po Bajkale (fotki TU, a tekst TU). Jazda rowerem w trzydziestostopniowym mrozie okazała się na tyle fajna, że postanowiliśmy znaleźć nowy cel na mroźną eskapadę. Wybór padł na Grenlandię, bo jeśli może być coś lepszego od jazdy po zamarzniętym, najgłębszym...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><img loading="lazy" class="size-thumbnail wp-image-17413 alignleft" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/01/ornate_l_24377_sm-150x150.gif" alt="ornate_l_24377_sm" width="150" height="150" />Lubię zimę.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Lubię też jazdę rowerem.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Kto powiedział, że jedynymi słusznymi sportami zimowym są narty czy snowboard? Razem z moim przyjacielem <a style="color: #000000;" href="http://www.jakubrybicki.pl/foto/wicher/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wichrem</a> jeździliśmy już po ciepłych krajach i było nam za gorąco, dlatego w 2013 roku postanowiliśmy przejechać się zimą po Bajkale (fotki <strong><a style="color: #000000;" href="http://www.jakubrybicki.pl/portfolio_page/berlin-design-week-poster/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">TU</a></strong>, a tekst <a style="color: #000000;" href="http://www.rowerowarosja.pl/2013/04/opowiesc-znad-bajkalu-czesc-2-zimno/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>TU</strong></a>). Jazda rowerem w trzydziestostopniowym mrozie okazała się na tyle fajna, że postanowiliśmy znaleźć nowy cel na mroźną eskapadę. Wybór padł na Grenlandię, bo jeśli może być coś lepszego od jazdy po zamarzniętym, najgłębszym jeziorze świata, to jest to przejażdżka po oceanie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Śpieszę wyjaśnić: zimowe wycieczki rowerowe to nie żadne szaleństwo i na pewno nie głupota. Co najwyżej fanaberia. Dla osoby mającej problemy z psychiką, odpowiedzialnością lub rozsądną oceną własnych możliwości tego typu wycieczka mogłaby się skończyć bardzo źle. Więc jesteśmy normalni. I każdy normalny, w miarę zdrowy człowiek (wcale niekoniecznie spędzający pół roku w siodełku), jest w stanie podejmować się takich wyzwań &#8211; warunkiem jest jedynie opieka kogoś doświadczonego. Oczywiście, podróż w mrozie, śniegu, wymagająca często wielogodzinnego pchania, bez szans na jakiekolwiek wsparcie, jest na pewno wielokrotnie trudniejsza niż jazda w wakacje przez Europę, gdzie w każdej chwili możemy zatrzymać się na puszkę zimnej Coli. Ale gwarantuję, że przeżycia, krajobrazy i późniejsza satysfakcja jest warta każdego trudu. Mam nadzieję, że choć trochę widać to na <a style="color: #000000;" href="http://www.jakubrybicki.pl/portfolio_page/17067/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zdjęciach</a>.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><a style="color: #000000;" href="http://www.jakubrybicki.pl/portfolio_page/17067" rel="attachment wp-att-17082"><img loading="lazy" class="wp-image-17082 size-large aligncenter" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_7646-3-1024x684.jpg" width="1024" height="684" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_7646-3-1024x684.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_7646-3-300x200.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_7646-3-700x467.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_7646-3.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Sposobów na podróżowanie rowerem po największej wyspie świata jest kilka- mniej więcej tyle, ilu podróżników, którzy jak dotąd się tego podejmowali. Można próbować trawersu, jadąc po lądolodzie, można też jechać zamarzniętym wybrzeżem, co było naszym pierwotnym planem. Niestety, pokrzyżowało go globalne ocieplenie, fundując Grenlandczykom najcieplejszą zimę w historii obserwacji (<a style="color: #000000;" href="http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/2014-najcieplejszy-rok-w-historii-pomiarow-71">a Ziemianom najcieplejszy rok</a>). Zdecydowaliśmy się zatem na trzeci wariant – przeprawę przez góry, jeziora i fiordy środkowej części zachodniego wybrzeża szlakiem Arctic Circle Trail.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Off-road po zaśnieżonych górach to nie to samo co jazda po lodzie. O ile na Bajkale wystarczyły nam zwykłe, stare rowery górskie z kolcowanymi oponami, o tyle na Grenlandii byłyby one równie użyteczne jak płaszcz przeciwdeszczowy na Saharze. Zdecydowaliśmy się zatem przetestować tak modne ostatnio fatbajki, czyli rowery z oponami grubości min. 4 cale.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Dopóki warstwa śniegu nie przekracza kilkunastu centymetrów, nasze jednoślady sunęły niczym małe traktory, wolno, lecz konsekwentnie pokonując kolejne kilometry. Tu wielkość ma znaczenie – rower z oponami grubości 4,6 cala radził sobie nieco lepiej niż „zaledwie” czterocalowy.</span><br />
<span style="color: #000000;"> W zgodnej opinii Grenlandczyków, jak i milczącego na ten temat internetu, nie było tu jeszcze rowerzystów z Polski, dlatego pozwalamy sobie uzurpować pierwszeństwo tego wyczynu. Od kiedy pojawiły się fatbajki trasa łącząca największy port lotniczy kraju – Kangerlussuaq &#8211; z miastem Sisimiut, dostępna dotąd tylko dla zaprzęgów i skuterów stała się możliwa do pokonania również na jednośladach. Zdecydowana większość z tych kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu osób, które do tej pory ją pokonało, ułatwiała sobie życie nie targając ze sobą ekwipunku, który jechał wygodnie na saniach ciągniętych przez psy. Takie rozwiązanie jest jednak oczywiście niegodne poziomu (i kieszeni) polskiego podróżnika!</span><br />
<span style="color: #000000;"> Przeklinaliśmy zatem siarczyście, pchając nasz dobytek pod liczne, niewiarygodnie strome podjazdy, z zazdrością obserwując skutery, które czasami przemykały obok nas. I z satysfakcją, jeśli i one nie podołają nachyleniu stoku. Rowery są lekkie – oba ważą poniżej 15kg. Niestety, podpięte do nich pulki są znacznie cięższe. Jedzenie, sprzęt biwakowy i fotograficzny, śpiwory, ubrania na każde warunki i dziesiątki niezbędnych dupereli składają się na prawie 30 kilogramów, które nieustannie ciągnie nas w dół, czy tego chcemy, czy nie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Grenlandia została zaliczona przez Lonely Planet do dziesięciu najgorętszych destynacji do odwiedzenia w roku 2016, a wyspa chcąc nie chcąc dostosowała się do tej etykiety, obdarzając mieszkańców nieznośnie ciepłą zimą. Czy muszę dodawać, że tu raczej nikt się z tego nie cieszy? Krajobraz okolic Kangerlussuaq pozbawiony śniegu wygląda dość ponuro, nie mogą jeździć skutery ani zaprzęgi, nudzą się psy i ludzie. Bo jak tu wyjść na narty, jak ruszyć na wyprawę (a to jedne z ulubionych zajęć miejscowych), jak ciągnąć sanie po ziemi?  W naszych plastikowych pulkach po dwóch dniach jazdy po szutrze zrobiły się dziury. Nawet renifery są niezadowolone, bo łatwo zauważyć ich białe futro na tle tej rachitycznej roślinności. A od zobaczenia juz tylko krok do skończenia jako pamiątkowa kiełbasa w bezcłowym sklepie na lotnisku, obok takich &#8222;must-have&#8221; suwenirów jak pazur niedźwiedzia, ząb morsa czy cycata baba wyrzeźbiona w rogach tegoż samego biednego renifera. Co gorsza, zorza polarna też lubi mrozy, więc turyści mają mniejsze szanse na zobaczenie kolorowych świateł na niebie. Tak więc nie, odwilż nie cieszy się tu popularnością.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;"><img loading="lazy" class="aligncenter wp-image-17071 size-large" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DJI_0010-4-1024x575.jpg" width="1024" height="575" srcset="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DJI_0010-4-1024x575.jpg 1024w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DJI_0010-4-300x169.jpg 300w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DJI_0010-4-700x393.jpg 700w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DJI_0010-4-539x303.jpg 539w, http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DJI_0010-4.jpg 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Na szczęście im dalej w głąb lądu, tym chłodniej. Drugiego dnia spadł śnieg i zrobiło się naprawdę zimowo. Jako typowi Polacy zaczęliśmy oczywiście od razu narzekać. Zamiast wygodnego, rozjeżdżonego przez skutery szlaku musieliśmy teraz przedzierać się przez kilkunastocentymetrową warstwę puchu i nawigować na azymut, bo przez kolejne dwa dni nie mieliśmy spotkać żywej duszy, która wskazałby nam właściwy szlak. Dodatkowo schodzi mgła, która sprawia, że zupełnie tracimy orientację. Dookoła panuje biel absolutna. Ziemia zlewa się z niebem i rower wydaje się płynąć po pustej kartce papieru. Błędnik wariuje, nie mając żadnego punktu odniesienia. Widać wprawdzie czubek własnego nosa, a nawet ciągnięte przez rower sanie, ale oddalonego o kilkanaście metrów kolegi już nie. Jestem więc sam, tylko ja i przestrzeń bez początku i końca. Panuje absolutna cisza. Wystarczy zatrzymać rower, by pozbyć się jedynego dostępnego źródła dźwięku. Stajemy więc co jakiś czas, ze zdziwieniem odkrywając świat bez bodźców. Fachowo nazywa się to deprywacją sensoryczną, która wpływa m.in. na zmianę częstotliwości fal mózgu. To ponoć niezwykle relaksujące doświadczenie, ale niekoniecznie wtedy, kiedy zupełnie nie można określić, w jakim kierunku się jedzie.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Punkt początkowy wyprawy to właściwie lotnisko z przyległościami, zamieszkane przez kilkaset osób. Natomiast Cel – liczący 5,5 tysięcy dusz Sisimiut to już prawdziwa metropolia, drugie miasto kraju. Zanim tam dotrzemy, przyjdzie pokonać nam kilkadziesiąt jezior i góry o przewyższeniu ponad 3km, w tym słynną „killer mountain” o wysokości 1000m, na którą wspinamy się z poziomu morza, by na ten sam poziom powrócić kilkanaście godzin później, kompletnie wycieńczonym. Owo morze to w tym przypadku fiordy, połączone bezpośrednio z oceanem, w tym roku wyjątkowo płytko zamarznięte. Niemniej jednak w sumie udało nam się przejechać po nich kilkadziesiąt kilometrów, tak więc nieco naciągana jazda po oceanie – zaliczona!</span><br />
<span style="color: #000000;"> W Sisimiut mieliśmy okazję boleśnie przekonać się, że zdjęcia satelitarne nie kłamały i w tym roku, a prawdopodobnie i kolejnych latach o jeździe wzdłuż wybrzeża można zapomnieć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Jeszcze większym rozczarowaniem rozczarowaniem była jednak wizyta w supermarkecie. Nie chodzi nawet o to, że za skromniusieńkie zakupy zapłaciłem 200 zł. Po tak wspaniałej wycieczce należało się nam piwo jak psu ochłap z woła piżmowego. Pani w kasie pokręciła tylko ze smutkiem głową i zabrała nam nasze Tuborgi, komentując to wylewnie:&#8221;not today&#8221;. Why, do kroćset, not today??? Kasjerka nie była niestety obdarzona zdolnościami lingwistycznymi i na rozwiązanie zagadki przyszło poczekać do wieczora, gdy objaśniono nam, że w święta alkoholu nie sprzedaje się. Ale jest przecież czwartek? Nie szkodzi, ten prosty i pobożny ludek zaczyna świętować Wielkanoc parę dni wcześniej niż my, z tej okazji zakazując sprzedaży alkoholu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">To półmetek naszej wyprawy, która tera miała wejść w naprawdę spektakularną fazę. Ale o tym będzie można poczytać, jak napiszę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.1.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Póki co &#8211; filmik z drona ku waszej uciesze:</span></p>
<p><iframe loading="lazy" width="1060" height="596" src="https://www.youtube.com/embed/Tm4C1--AoTw?start=3&#038;feature=oembed" frameborder="0" gesture="media" allowfullscreen></iframe></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">I jeszcze wyprawa w pigułce, ponieważ z nie do końca dla mnie jasnych powodów ludzie koncentrują się bardziej na tzw. &#8222;osiągnięciach&#8221; oraz ich &#8222;poziomie&#8221;, niż na przeżyciach i pięknie przyrody, po które tak naprawdę wyruszam w każdą podróż <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.1.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Długość wyprawy: 21 dni, z czego pedałowania jakieś 16 dni.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #000000;">Dystans: ok. 500 km, z czego 90% ultra off road <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.1.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czy ta historyjka zaspokoiła Twoją ciekawość? Masz pytania, uwagi, komentarze? Będzie mi miło jeśli skrobniesz coś na dole <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.1.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></strong></p>
<div><span style="color: #000000;">Na koniec, absolutne wow! film z Grenlandii w wersji 360vr. Nawet nie próbuj oglądać go na zwykłym monitorze &#8211; tylko zepsujesz sobie zabawę. Tutaj potrzebne są okulary VR (Oculus, Samsung, Huawei, cokolwiek, nawet te kartonowe od Googla), zaręczam, że wtedy efekt jest niesamowity. Na ekranie zwykłego monitora można po prostu obracać obraz ruszając myszką, ale efekt jest mizerny. Jeśli nie wiesz jak odtworzyć film zamieszczony na Youtube przez okulary, zobacz instrukcję np. <a href="https://support.google.com/youtube/answer/6239930?hl=pl" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a> (kartonikowe okulary) lub <a href="https://www.youtube.com/watch?v=_kxiB6ucj8Y" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a> (Samsung VR Gear). To bardzo proste. Bardzo mnie denerwuje nie do końca dobrze dopasowany obraz na &#8222;zaszyciach&#8221;, ale to ograniczenie wynikające ze sprzętu, jakim się posługiwałem. Mam już lepszy <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.1.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Komentarze mile widziane!</span></div>
<div></div>
<p><iframe loading="lazy" width="1060" height="596" src="https://www.youtube.com/embed/_YU0Onmuyb4?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" id="wp_rp_first"><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Powiązane wpisy</h3><ul class="related_post wp_rp"><li data-position="0" data-poid="in-19376" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rower/odmienne-stany/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2020/01/wstepniak3-150x150.jpg" alt="Odmienne Stany" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rower/odmienne-stany/" class="wp_rp_title">Odmienne Stany</a></li><li data-position="1" data-poid="in-17767" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rosja/17767/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2013/10/DSC_95611-150x150.jpg" alt="Zimowy Bajkał na rowerze" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rosja/17767/" class="wp_rp_title">Zimowy Bajkał na rowerze</a></li><li data-position="2" data-poid="in-17683" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1497-1024x684-1-150x150.jpg" alt="Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/" class="wp_rp_title">Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?</a></li><li data-position="3" data-poid="in-16678" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/art/gdzie-krecono-lewiatana-2/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Изображение-165-150x150.jpg" alt="Gdzie kręcono Lewiatana" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/art/gdzie-krecono-lewiatana-2/" class="wp_rp_title">Gdzie kręcono Lewiatana</a></li></ul></div></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>9</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gdzie kręcono Lewiatana</title>
		<link>http://www.jakubrybicki.pl/pl/art/gdzie-krecono-lewiatana-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdzie-krecono-lewiatana-2</link>
					<comments>http://www.jakubrybicki.pl/pl/art/gdzie-krecono-lewiatana-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kuba]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2015 18:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Art]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[apatyty]]></category>
		<category><![CDATA[circle]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[ida]]></category>
		<category><![CDATA[jakub]]></category>
		<category><![CDATA[karelia]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[kirowsk]]></category>
		<category><![CDATA[Kolski]]></category>
		<category><![CDATA[Lewiatan]]></category>
		<category><![CDATA[murmańsk]]></category>
		<category><![CDATA[polar]]></category>
		<category><![CDATA[polnoc]]></category>
		<category><![CDATA[polwysep]]></category>
		<category><![CDATA[putin]]></category>
		<category><![CDATA[rosyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[russia]]></category>
		<category><![CDATA[rybicki]]></category>
		<category><![CDATA[teriberka]]></category>
		<category><![CDATA[Zwiagincew]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jakubrybicki.pl/?p=16678</guid>

					<description><![CDATA[Rosyjski konkurent Idy, z którym nasza produkcja wygrała walkę o Oscara, opowiada o zmaganiach obywatela z władzą na tle przytłaczającego krajobrazu Półwyspu Kolskiego i rozpadającego się postsowieckiego miasta. Jak naprawdę wyglądają plenery filmowe tak sugestywnie pokazane w filmie Zwiagincewa? Kirowsk jest miejscem, przez które człowiek przejeżdża, bo musi, starając się zbytnio nie rozglądać na boki. Nawet nie dlatego, że jest jakoś szczególnie brzydki, jest po prostu nijaki. Jedno z setek sowieckich miast złożonych z mniej lub bardziej zaniedbanych bloków, centralnego...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><img loading="lazy" class="size-full wp-image-17422 alignleft" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2015/05/r_103_sm.gif" alt="r_103_sm" width="139" height="320" />Rosyjski konkurent <i>Idy</i>, z którym nasza produkcja wygrała walkę o Oscara, opowiada o zmaganiach obywatela z władzą na tle przytłaczającego krajobrazu Półwyspu Kolskiego i rozpadającego się postsowieckiego miasta. Jak naprawdę wyglądają plenery filmowe tak sugestywnie pokazane w filmie Zwiagincewa?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Kirowsk jest miejscem, przez które człowiek przejeżdża, bo musi, starając się zbytnio nie rozglądać na boki. Nawet nie dlatego, że jest jakoś szczególnie brzydki, jest po prostu nijaki. Jedno z setek <b>sowieckich miast</b> złożonych z mniej lub bardziej zaniedbanych bloków, centralnego placu z nieśmiertelnym Leninem i jakiejś potężnej fabryki. W Kirowsku nie ma sensu tracić czasu na rozglądanie się na boki, bo głowa sama unosi się w górę – za ostatnimi budynkami wyrastają <b>Chibiny</b>, wspaniałe pasmo górskie, porównywane czasem z naszymi Bieszczadami.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie o górach będzie tu jednak mowa, chociaż dociekliwego czytelnika pewnie zainteresowałyby ciekawostki: <b>Chibiny</b> to największy na świecie <b><i>lakkolit</i></b>, czyli wypiętrzenie powstałe na skutek wdarcia się magmy pomiędzy starsze struktury skalne; występują tu również najliczniej skały zawierające rzadki minerał apatyt. Najwyższy szczyt o wdzięcznej nazwie <b>Judyczwumczorr</b> ma wysokość 1201m n.p.m. i jest popularnym celem rosyjskich miłośników gór, szczególnie z Petersburga.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/34997/kirowsk_z_chibin650.jpeg"><img loading="lazy" class="aligncenter" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/34997/kirowsk_z_chibin650.jpeg" alt="" width="650" height="372" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wyskoczyłem z pociągu, żeby chociaż przez jeden dzień popodziwiać polarne górskie krajobrazy, nie zwróciwszy szczególnej uwagi ani na stację kolejową w miejscowości Apatyty, ani tym bardziej na <b>opuszczony od dawna dworzec w Kirowsku</b>, chcąc jak najszybciej wejść w Chibiny. Zupełnie inaczej niż jeden z najlepszych reżyserów rosyjskich – Andriej Zwiagincew.</p>
<p style="text-align: justify;">&#8211; Miasto jest jakby wpisane w pejzaż, a do tego bardzo pofałdowane. Stoisz na chodniku, a w dole widzisz dach sąsiedniego domu. Taka przestrzeń wydała mi się niezwykle ciekawą – tłumaczy wybór Kirowska reżyser, który przez 3 miesiące zjeździł, jak sam mówi „pół Rosji”, w poszukiwaniu odpowiedniej lokalizacji do nakręcenia <i>Lewiatana</i>. Mało tego, wybór <b>Półwyspu Kolskiego</b> miał wpłynąć na finałową scenę filmu.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomysł na scenariusz zrodził się, gdy Zwiagincew usłyszał historię Amerykanina Marvina Heemeyera, doprowadzonego do bankructwa przez lokalnych urzędników z miasteczka Granby w stanie Kolorado. Zdesperowany biznesmen skonstruował buldożer, którym zburzył m.in. ratusz, siedzibę lokalnej gazety i dom burmistrza, a następnie popełnił samobójstwo. Jak na ironię, w Kirowsku w 2009 roku miała miejsce bardzo podobna historia. 62-letni przedsiębiorca Iwan Ankuszew, właściciel czterech sklepów w mieście, zastrzelił mera i jego zastępcę (znanego ze współpracy z półświatkiem), a następnie sam strzelił sobie w głowę. Przybyli na miejsce milicjanci znaleźli list, w którym Ankuszew informował, że administracja miejska doprowadziła go do bankructwa, a na sprawiedliwy sąd &#8222;nie ma co liczyć&#8221;.<br />
Zdjęcia przedstawiające dom głównego bohatera filmu były kręcone w <b>Teriberce</b>, wiosce na północy Półwyspu Kolskiego, położonej bezpośrednio nad Morzem Barentsa. Choć trudno się tam dostać, od czasu premiery filmu jest stale odwiedzana przez reporterów. Zaskakująca jest obserwacja rosyjskich dziennikarzy: „Spotkaliśmy około 30 ludzi, z czego pięcioro było pijanych. Co ciekawe, jedno małżeństwo w stanie wskazującym na spożycie udało się do biblioteki, gdzie oddało 15 książek, tyle samo wypożyczając”. Minister kultury Rosji ostro skrytykował film, między innymi właśnie za pokazywanie Rosjan jako pijaków oraz przekleństwa (oficjalnie zakazane w rosyjskim kinie). Warto przy tym jednak zauważyć, że ministerstwo kultury wsparło finansowo produkcję Zwiagincewa.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiadomo, że film nie podobał się szefowej administracji Teriberki, Tatianie Trubilinej. &#8211; Ludzie nie rozumieją, że władza nie może tak po prostu burzyć starych chałup. W wiosce jest zarejestrowanych 1100 ludzi, a rzeczywiście mieszka tylko 900. Jeden z moich poprzedników zburzył taki opuszczony dom, za co został podany do sądu i musiał zapłacić 6mln rubli – mówi Tatiana, zachęcając jednocześnie do skupienia się raczej na pięknie północnego krajobrazu.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno odmówić jej racji, bo <b>przyroda Półwyspu Kolskiego</b> jest naprawdę wspaniała, wzbudza respekt swym ogromem i potęgą. Natura jest zresztą uznawana za tytułowego Lewiatana w jednej z wielu interpretacji filmu. Symbolizuje ją imponujący szkielet morskiego stwora na brzegu nieopodal miasteczka (stworzony na potrzeby planu zdjęciowego). Dlatego jeśli macie lęk przestrzeni, boicie się niedźwiedzi, insektów lub zdradzieckich bagien to nie jest raczej miejsce dla was. Podróżnicy pozbawieni tych lęków znajdą tu wspaniałe, dzikie tereny, przez które można wędrować tygodniami, spotykając od czasu do czasu hodowców reniferów, opuszczone obozy dawnego GUŁAG-u lub kopalnie minerałów, w które obfituje półwysep. To najsurowsza część rosyjskiej północy, która wymaga od człowieka wiele, w zamian oferując doznania, których próżno szukać gdziekolwiek indziej.</p>
<p style="text-align: justify;">Tekst ukazał się pierwotnie na portalu <a href="http://turystyka.wp.pl/title,Polwysep-Kolski-wyjatkowe-miejsce-w-ktorym-krecono-Lewiatana,wid,17498916,wiadomosc.html" target="_blank">Wirtualna Polska</a>.</p>
<p style="text-align: justify;"><div class="blog_share qode_share"><div class="social_share_holder"><a href="javascript:void(0)" target="_self"><span class="social_share_title">Share</span></a><div class="social_share_dropdown"><div class="inner_arrow"></div><ul><li class="facebook_share"><a href="javascript:void(0)" onclick="window.open('https://www.facebook.com/sharer.php?u=http%3A%2F%2Fwww.jakubrybicki.pl%2Fpl%2Fart%2Fgdzie-krecono-lewiatana-2%2F', 'sharer', 'toolbar=0,status=0,width=620,height=280');"><img itemprop="image" src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2018/02/facebook-logo-w-kształcie-okrągłym_318-60407.jpg" alt="" /></a></li><li class="twitter_share"><a href="#" onclick="popUp=window.open('https://twitter.com/share?status=Rosyjski+konkurent+Idy%2C+z+kt%C3%B3rym+nasza+produkcja+wygra%C5%82a+walk%C4%99+o+Oscara%2C+opowiada+o+zmaganiach+obywatela+z+w%C5%82adz%C4%85+na+http://www.jakubrybicki.pl/pl/art/gdzie-krecono-lewiatana-2/', 'popupwindow', 'scrollbars=yes,width=800,height=400');popUp.focus();return false;"><i class="fa fa-twitter"></i></a></li><li  class="google_share"><a href="#" onclick="popUp=window.open('https://plus.google.com/share?url=http%3A%2F%2Fwww.jakubrybicki.pl%2Fpl%2Fart%2Fgdzie-krecono-lewiatana-2%2F', 'popupwindow', 'scrollbars=yes,width=800,height=400');popUp.focus();return false"><i class="fa fa-google-plus"></i></a></li></ul></div></div></div>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Powiązane wpisy</h3><ul class="related_post wp_rp"><li data-position="0" data-poid="in-17767" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rosja/17767/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2013/10/DSC_95611-150x150.jpg" alt="Zimowy Bajkał na rowerze" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rosja/17767/" class="wp_rp_title">Zimowy Bajkał na rowerze</a></li><li data-position="1" data-poid="in-19376" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rower/odmienne-stany/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2020/01/wstepniak3-150x150.jpg" alt="Odmienne Stany" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/rower/odmienne-stany/" class="wp_rp_title">Odmienne Stany</a></li><li data-position="2" data-poid="in-17683" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2017/06/DSC_1497-1024x684-1-150x150.jpg" alt="Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/odpowiedzialna-turystyka/kupa-na-mchu-czyli-co-wkurza-islandczykow-w-turystach/" class="wp_rp_title">Kupa na mchu, czyli co wkurza Islandczyków?</a></li><li data-position="3" data-poid="in-17201" data-post-type="none" ><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://www.jakubrybicki.pl/wp-content/uploads/2016/04/DSC_8368-150x150.jpg" alt="Greenland Ice Trip" width="150" height="150" /></a><a href="http://www.jakubrybicki.pl/pl/foto/greenland-ice-trip/" class="wp_rp_title">Greenland Ice Trip</a></li></ul></div></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://www.jakubrybicki.pl/pl/art/gdzie-krecono-lewiatana-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
